niedziela, 15 lutego 2015

Meble za grosze

Dziękuję za komentarze pod poprzednim postem. Systematycznie na nie poodpisuję. Niestety, ale miałam znów ciężki tydzień. Tym razem za sprawą mojej psiej emerytki Zmorki. Ma poważne kardiologiczne problemy... Wymaga stałej opieki. Błogosławiona praca w domu po raz kolejny.

Litery na kuchennej półeczce zostały białe, zgodnie z Waszymi sugestiami:)

Dziś znów będę się chwaliła moim fuksem do tanich i ładnych (przynajmniej dla mnie:) mebli. W dwa tysiące trzynastym upolowałam na gumtree komodę i witrynę. Komoda miała uszkodzone prawe drzwiczki (nie domykały się). Obydwa meble były masakrycznie porysowane, gdzieniegdzie byli właściciele "ozdobili" je dziurami, poodparzali. Ogólnie to chyba nie mieli na ich sprzedaż nadziei - stąd śmiesznie niska cena (1/6 ceny sklepowej). Kto zgadnie z jakiego sklepu pochodzą meble? Oczywiście nie mam zdjęć przed...






Długo się nad ich kupnem nie zastanawialiśmy. Mieliśmy już dość trzymania książek, gazet i innych dupereli w kartonach. Podobał mi się ikeowski komplet Liatorp, ale nie było pieniędzorów. Lubię też serię Hemnes, ale witryna nie utrzymałaby ciężaru książek. Zainspirowana niektórymi blogami nie chciałam iść na łatwiznę i kupować gotowców - szukałam więc okazji, no i się trafiła.






Dla zastanawiających się skąd są te meble - pierwotnie były ciemne. Poniższe dwa zdjęcia oczywiście pochodzą z serwisu Sprzedajemy i nie są mojego autorstwa. Przedstawiają meble w dużo lepszym stanie, niż te, które kupiłam ja:)




W tym tygodniu trochę się poleniwiłam wnętrzarsko. Czeka na mnie farba magnetyczna i tablicowa, ale doszłam do wniosku, że zanim pomaluję kawałek ściany na czarno - muszę pomalować mieszkanie na biało - mamy takie brudne ściany... 

Odświeżyłam świeczniki. Znudziła mi się ich biel. Teraz są w nowej, pastelowoszarej szacie:)


Ozdobiłam litery papierem scrapowym:


Przy okazji zakupów do pracy kupiłam domek na herbatę. Mnie on przypomina bardziej wiejski wychodek z serduszkowymi drzwiami:) Pomalowałam go tą samą farbą co świeczniki. Dawidowi się nie podoba, że nie jest on dokładnie pokryty farbą, ale takie było zamierzenie "artystki":)


Co jakiś czas do łask powracają moje sznurki. No mam do nich słabość:) Uważam, że fajnie wyglądają jako ozdoba... 


Przypomniałam sobie również o naszej róży jerychońskiej, inaczej zwanej zmartwychwstanką. Na poniższym zdjęciu jeszcze zasuszona. To kolejna ciekawa roślina z mojej kolekcji. Pod wpływem wody robi się zielona, rozwija się i ożywa. Kiedy mi się znudzi po prostu przestaję ją podlewać i chowam do jakiegoś pojemnika.


W następnym poście, który ma dotyczyć naszej ramy tv, pokaże jak się rozwinęła i zazieleniła:)

Planuję kupić tapetę na ścianę za komodą i witryną. Zrobiłabym to już dawno, ale nie wiem jaki ma mieć kolor. Podobają mi się babciowe, kwiatowe, miętowe, pastelowe różowe, ale nie chciałabym narzucać koloru przewodniego w naszym minisaloniku. Chyba musi to być kolor neutralny, ale raczej nie ecru. Może jakieś szarości? Jak myślicie? Wasze rady są dla mnie bardzo cenne.

Pozdrawiam,
Kaśka.

37 komentarzy:

  1. Nowe meble, w nowej odsłonie to nie te same meble przecież :)) no rewelacyjna metamorfoza :)
    Ja mam babciną tapetę w kwiatuszki w sypialni :) polecam :) bo uwielbiam taki styl, jak pokazywałam tutaj: http://arcadiakobiet.blogspot.com/2014/11/stylowy-angielski-dworek.html
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie też bym taką chciała. Ale u mnie czasem jak w kalejdoskopie - co humor to inne kolory dodatków i nie do wszystkiego by mi pasowała chyba....

      Usuń
  2. Rewelacyjnie odnowiona komoda i witryna!
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
  3. dzięki przemalowaniu na biało meble bardzo zyskały na wyglądzie, prezentują się świetnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szary kolor uwielbiam i uważam, że cudnie by tu zagrał.
    Baza stonowana, wtedy można poszaleć z dodatkami i wymieniać je w zależności od ochoty :))
    Mebelki pięknie wyglądają i jak spojrzałam na te zdjęcia od razu uśmiechnęła mi się buzia:) Spowodował to widok masy książek w witrynce , a książki kocham miłością wielką, od najwcześniejszych dziecięcych lat :)
    Pozdrawiam serdecznie, Agness :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również mam do książek słabość. Czyż nie prawda, że rzadko na wnętrzarskich blogach widać książki?

      Usuń
  5. Kurcze... Nawet fajnie Ci to przemalowanie wyszło! Ba! Wręcz idealnie!
    Ja chcę zrobić zamach na stół i krzesła i pozbawić je orginalnego koloru. Trochę się jednak obawiam jak mi to wyjdzie, bo jeżeli nie będzie efekt zamierzony, to zostanie mi tylko siąść i się przy tym stole rozpłakać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też będę robiła zamach na stół i krzesła. W stole chcę wymienić nogi, a krzesła muszę pomalować, bo tylko jedno jest pomalowane...

      Usuń
  6. Bardzo udana metamorfoza, w bieli zdecydowanie mebelkom lepiej, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przede mną też malowanie mebli. Nie ma jak tania zdobycz i bezcenna radość z pracy nad nią i z efektu. Wiesz o czym piszę, bo wyszło Ci świetnie i kompozycje w witrynie i na komodzie. Z niecierpliwością czekam na więcej. Uściski :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dzięki takim komentarzom na 100% będzie więcej:)

      Usuń
  8. Efekt super! Jakiej farby użyłaś? Ja planuję przemalować meble z płyty mdf i szafę ze zwykłej płyty meblowej, zastanawiam się nad farbą kredową, ale nigdy z nią nie pracowałam. W sklepie widziałam też jakąś un8iewrsalną do metalu, drewna i pcv, ale wolę wypróbować sprawdzone rozwiązanie niż robić doświadczenia ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dulux do drewna i metalu:)
      wszystko sie da przemalować po odpowiednim przygotowaniu,

      trzymam kciuki za malunki:)

      Usuń
    2. rozumiem odtłuszczanie, zmatowienie powierzchni, ale oprócz tego czy używałaś jakiejś farby podkładowej? Kiedyś malowałam szafę z płyty i farba odchodziła pod paznokciem mimo odtłuszczenia rozpuszczalnikiem i zmatowienia powierzchni :-( Boję się powtórki

      Usuń
    3. Nie. Do mebli drewnianych, dobrze zmatowionych, raczej nie trzeba używać podkładu. Podobno matowienie benzyną ekstrakcyjną jest dobre!

      Usuń
  9. siedzę i siedzę na gumtree i olx i na razie nic trafić nie mogę:) też podoba mi się liatorp i hemnes, ale kasowo nie ogarnę:) może kiedyś wyszukam coś równie pięknego! dobra robota:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te moje meble są akurat często na gumtree:) a jakiś czas temu widzialam witrynke liatorpa w dobrej cenie na allegro:)

      Usuń
  10. Mebelki śliczne w białym wydaniu. Gratuluję zakupu i zazdroszczę :-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem kochana , jestem ;) Wiem ociągam się z postami ale nawał w pracy mam i w domu już padam z nóg.Twoje białe mebelki są super, widziałam kiedyś podobne w Jysku.A te literki ozdobione papierem to są przypadkiem z empika? Bo słyszałam że tam takie mają, a bardzo mi się podobają, pozdrawiam i obiecuję pojawiać się częściej ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Podpisuje się pod komentarzami. Wyszło swietnie, a ja witrynki uwielbiam :)
    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  13. Jej mebelki przepiekne :) tylko pozazdroscic :) pieknie je pomalowalas zdecydowanie styl w moim guscie :) Twoje ozdobki wszystkie sa swietne :) pozdrowionka:) elwira-art

    OdpowiedzUsuń
  14. Z przyjemnościa przejrzałam twojego bloga. Masz rękę do urządzania. Kuż obserwuję i będę wpadać. Serdeczności i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez chwilę myślałam, przestraszona, że rzeczywiście gdzieś mam kurz, ale później, jak się wczytałam, to stwierdziłam, że chodzi o już:D

      Usuń
  15. Szczególnie komoda mnie zafascynowała. Zmiana koloru daje jednak duży efekt :) W białym lepiej tym mebelkom. Szczególnie w Twoim mieszkanku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zaszczycona, że coś Cię u mnie fascynuje i jednocześnie zawstydzona!:)

      Usuń
  16. Mebelki z Jyska sama też mam, tylko u mnie w wersji ciemnej zostały. Na początku były u mnie w salonie, ale teraz po zmianie koncepcji są w biurze u mojego męża. Pasują do ciemnego biurka. Kiedyś też zastanawiałam się nad przemalowaniem, ale wygrał przypadek i trafiłam na witrynkę ludwikowską i właśnie ją przemalowałam na biało-szaro. Metamorfoza u Ciebie jest rewelacyjna i teraz mebelki pasują do mieszkanka:) Pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetnie komplecik sie prezentuje, lepiej nie mogłaś trafić :) A może spróbuj ściankę wałkiem malarskim , jakiś fajny wzorek wypatrz :) Ostatnio takie scianki to hit :) Buziolki kochana i do miłego :) Jeśli na cos się przyda podaję stronkę http://korbus.pl/ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy podobne pomysły. Mam taką ścianę już! A zainspirowałam się ścianami u nas na wsi, na działce. Nawet na strychu jest jeszcze taki wałek:)

      Usuń
  18. Witam. Zainspirowana Twoim postem kupiłam taką witrynę. Jest przepiękna !!! Teraz chcę ją też przemalować na biało, bo zachwycił mnie efekt uzyskany przez Ciebie i tu moje pytanie do Ciebie - czego używałaś do matowienia? Czy zaimpregnowałaś jakoś powierzchnię?woskiem, lakierem? pozdrawiam i obiecuję, że będę tu częściej zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń