poniedziałek, 26 stycznia 2015

Dobry czy zły?

Sama już nie wiem, jaki był ten ostatni tydzień. Mam taką tendencję, zdaje się stresogenną, ażeby określać, czy miniony tydzień mogę zaliczyć do udanych, czy też nie.... Dużo, dużo czynników na to wpływa.

Poprzedni tydzień miał być bardzo udany. Zaplanowałam sfinalizowanie wielu zamówień w pracy. W planach były też odwiedziny u koleżanki w stolicy i zakupy z Narzeczonym. Jakie? Oczywiście wnętrzarskie... Plany planami, a tu katastrofa! Zepsuła się w moim miniwarsztacie drukarka - urządzenie, bez którego praktycznie nie mogę pracować... Wizja pracowitego tygodnia zwieńczonego przyjemnościami się nie spełniła. Jestem trochę pracoholiczką, więc przybiło mnie to niemiłosiernie. Śmiało mogę stwierdzić, że znalazłam się w otchłani rozpaczy niczym Ania z Zielonego Wzgórza:) Drukarka trafiła do niezawodnego Pana Serwisanta, a ja nie miałam co ze sobą zrobić. Powstało więc pudełko na przydasie:








Pudełko zrobiłam z tektury introligatorskiej, oklejonej białym brystolem oraz papierem scrapbookingowym. Całość zabezpieczyłam folią introligatorską, co by można było ścierać komfortowo kurz. Dodałam też metalowe narożniki. Troszkę wzorowałam się na pewnych znanych pudełkach. Na pewno wiecie na jakich;) W planach jest jeszcze ciut większe od tego, które pokazałam, ale to dopiero za jakiś czas, bo muszę nadgonić zaległości w pracy.

Na szczęście udało mi się pogodzić kraksę w pracy, wypad do koleżanki i zakupy. Ile mam Wam do pokazania! Kupiłam mikrofalówkę pasującą do lodówki i kuchenki, zegar ścienny na życzenie mojej Mamy - kiedy nas odwiedza to za każdym razem skiełczy, że "co to za dom bez zegara". A ja po prostu czekałam na odpowiednią okazję. Marzył mi się od dawna taki wielki ikeowski, ale za każdym razem szkoda było kasy, no i koniec końców kupiłam podobny dużo taniej w TK MAX. Z zakupów przytaszczyliśmy też z moim przedmałżonem materiały na wykończenie szafy w przedpokoju (tak tak - szafa jest w 100% naszej roboty:). O świeczkach i innych pierdołkach już nie będę pisała. Skończyło się jak zwykle - wyszliśmy sporo poza zakupową listę. Chyba muszę pochwalić tego mojego Dawida. Jest nad wyraz cierpliwy i jako głowa naszego mikrodomu bardzo wyrozumiały. Co prawda ja jestem trochę szyją tej głowy, ale ta ostatnia się chyba już pogodziła, że wolę od nowych jeansów jakiś gadżet do domu (to też chyba nie jest za bardzo zdrowe, ale nigdy nie byłam dobra w odnajdywaniu złotego środka...). W następnym poście pochwalę się wspomnianą wyżej mikrofalą. Planuję pokazać też moją lodówkę i kuchenkę;)

A tymczasem, dla zrównoważenia tych moich wypocin, jeszcze zdjęcia pięknego zapachu do domu, który rzutem na taśmę wypatrzyłam w TK MAX:




Jak Wam się podoba moje pudełko? Też często poszukujecie takiego w odpowiednim kolorze, czy z odpowiednim wzorem i jesteście rozczarowane, że takowego nie ma? Jeżeli tak - to do dzieła! 

Odurzona zapachem kwiatu bawełny pozdrawiam i do napisania:)


14 komentarzy:

  1. Miałaś tydzień pełen emocji. Ale pudełko super i ta precyzja wykonania. Ja przymierzam się do zrobienia okrągłego. Myślisz, że dam radę z tektury introligatorskiej? Podziwiam i pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To musiałaby być tektura góra 1 mm grubości. Kup też klej introligatorski. Robiłam okrągłe jakiś czas temu. Jak już zawiąże klej szkielet, to pójdzie gładko. Jest też troszkę bujania się z podstawą - zaginania na zakładkę ozdobnego papieru na kole, ale do zrobienia. Tylko nie trzeba się spieszyć, tym bardziej jak to pierwszy pudełkowy raz:)

      Usuń
    2. Dziękuję za cenne wskazówki. Pa;-)

      Usuń
  2. Jako że również skorzystałam z życzliwości zakupowej Dawida, popieram pochwałę :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wiem że się powtarzam ale zdolna jesteś jak cholera ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. określę jednym słowem cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ma nowego posta, ale kto powiedział, że nie można zajrzeć i się przywitać . Zatem witaj i tym razem wypiję u Ciebie herbatę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A będzie będzie. Jutro się postaram zrobić, tylko żeby słońca było pod dostatkiem. Dzięki za odwiedziny. Mam nadzieję, że herbata smakowała?

      Usuń
    2. W tak zacnym towarzystwie była pyszna :-) Pa ;-)

      Usuń
  6. Pudełko wyszło świetne! Coś czuję, że dużo cierpliwości trzeba mieć, żeby takie stworzyć :) No i skręcam się z zazdrości na myśl o zakupach, które zrobiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą cierpliwością - jak jesteś niewprawiona w takie rzeczy to tak. Ileż na początku nerwów mnie takie działania kosztowały. Teraz to już ciacham w godzinę pudło:)

      Usuń
  7. Dzień dobry,
    Klimatycznie u Ciebie Kasiu. Nie odmówię sobie zaglądania i podziwiania.
    Fajnie piszesz, robisz fajne zdjęcia, a mieszkanie rysuje się bardzo przytulnie.
    Pudło wyszło "pierwsza klasa" - o wcześniej opisanej komodzie nie wspomnę, bo zaśliniłam się z zachwytu i zazdrości :(
    pozdrawiam
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. I zapraszam. A do komody się nie trzeba ślinić, tylko swoje cudo upatrzyć i odnowić!

      Usuń